nr 1(10)/2012
Karolina Pluta i Mariola Rząsa

Wierzący=szczęśliwsi?

rozmowa z ks. Marcinem Cholewą

Dodano: 31 styczeń 2012 r.

Osiągniecie dobrostanu psychicznego, fizycznego, socjalnego i innego nie jest w życiu łatwe. Przynajmniej tak się wydaje. A próbowaliśmy? Czy wiemy, jakie czynniki wpływają na zdrowie psychiczne?

Zdrowie psychiczne definiuje się często jako „pełen dobrostan psychiczny, fizyczny i w relacjach społecznych”. Co zrobić, żeby go osiągnąć?

Ks. Marcin Cholewa: Eric Berne wypracował metodę, w której położył nacisk na rozwijanie i akcentowanie w swoim życiu pięciu sfer: aktywności, rozrywki, wycofania, intymności i rytuałów. Czas na nie powinniśmy znaleźć w każdym dniu, każdym tygodniu i w ciągu całego roku. Wystarczy wziąć do ręki Księgę Koheleta i otworzyć trzeci rozdział. On świetnie pokazuje, że jest czas rodzenia, czas umierania, czas sadzenia, wyrywania tego, co zasadzone itd. Chodzi o to, żeby była harmonia – czas na wszystko.

Czym więc są poszczególne sfery w teorii Bernego?

– Aktywność związana jest z naszą pracą: praca zawodowa, studencka, wszystko to, co robimy. To jest element, na który zwykle poświęcamy najwięcej czasu. Druga sfera to rozrywka. To są nasze spotkania, rozmowy, sport – wszystko to, co jest związane z naszym hobby, co dostarcza nam radości, przyjemności. Trzecia sfera, której każdy z nas potrzebuje, to wycofanie. To czas mojej refleksji, zadawania sobie ważnych pytań – o co mi w życiu naprawdę chodzi, co jest dobre? Do tego potrzeba ciszy, czasu tylko dla siebie. Wycofaniem się może być np. czytanie książki. Czwartą sferą jest tzw. intymność – chodzi o takie sytuacje, kiedy mogę się przed kimś otworzyć, mówić szczerze o swoich osobistych sprawach, nie bojąc się, że będę wyśmiany, zlekceważony. Mamy w sobie głód bliskich relacji z ludźmi, potrzebujemy takiej otwartości, bliskości, ciepła w relacjach międzyosobowych.

Pozostaje jeszcze sfera rytuałów…

– To są pewne zachowania w dużej mierze ustalone kulturowo czy religijnie, od takich drobnych, jak np. sposób przywitania się, żegnania się, przepraszania, proszenia o coś, po te poważniejsze, jak np. udział w uroczystościach uczelnianych, państwowych, religijnych. Rytuałami są np. strój, symbole, które się nosi. Zwykle jest tam coś powtarzalnego, bo chodzi o to, żeby to był element wspólnotowy. Dzięki rytuałom mamy poczucie przynależności do jakiejś grupy.

Kiedy jesteśmy w kościele, oprócz wymiaru religijnego, ma to też wymiar psychiczny. Myślimy wtedy, że te osoby, które są wokół nas, mają z nami coś wspólnego, że tak naprawdę nie jesteśmy wśród obcych. Nawet jeśli nie znamy ludzi, to udział w rytuale powoduje, że możemy poczuć się wspólnotą.

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA